Koniec jednej z najbardziej znienawidzonych opłat drogowych w Polsce jest już na horyzoncie. Przejazd autostradą A4 między Krakowem a Katowicami w końcu będzie darmowy. To świetna wiadomość dla setek tysięcy kierowców, ale niestety nie wszystkie płatne drogi wkrótce pójdą w jej ślady.

A4 Kraków-Katowice – w końcu za darmo!

Zapamiętaj tę datę: marzec 2027. Wtedy wygasa umowa koncesyjna na zarządzanie odcinkiem A4 między Katowicami a Krakowem. Od tego momentu przejazd tą trasą dla samochodów osobowych stanie się bezpłatny. Koniec z sięganiem po portfel na bramkach w Balicach czy Brzęczkowicach. Dla osób, które regularnie pokonują tę trasę, np. do pracy, roczne oszczędności mogą być naprawdę spore. Nawet przy weekendowych czy wakacyjnych wyjazdach kilkadziesiąt złotych zaoszczędzone na przejeździe w obie strony to kwota, którą można przeznaczyć na paliwo lub obiad w trasie.

Jest jednak druga strona medalu. Ten odcinek A4 jest już teraz mocno zatłoczony i wysłużony. Dlatego zaraz po przejęciu drogi przez państwo ruszą przygotowania do gruntownej przebudowy i poszerzenia jej do trzech pasów. Co to oznacza w praktyce?

Darmowy przejazd to jedno, ale płynny to drugie. Rozbudowa to absolutna konieczność, ale też perspektywa kilku lat z remontami, zwężeniami i korkami. Warto mieć to z tyłu głowy, planując podróże po 2027 roku.

Autostrada A2 – tu portfel wciąż będzie płakał

Podczas gdy fani darmowej “A-czwórki” będą odliczać miesiące, kierowcy korzystający z autostrady A2 muszą uzbroić się w cierpliwość. I to na bardzo długo. Umowa z koncesjonariuszem na odcinku Konin – Nowy Tomyśl obowiązuje aż do marca 2037 roku. Przez ponad dekadę nic się tu nie zmieni.

To o tyle bolesne, że A2 jest jedną z najdroższych dróg w Polsce. Przejazd z centrum kraju w kierunku granicy z Niemcami to wydatek, który potrafi mocno nadszarpnąć budżet podróży. Niestety, w tej kwestii dobrych wiadomości po prostu nie ma. Rządzący nie mają prawnych możliwości, by wcześniej zerwać obowiązującą umowę.

Planowanie trasy to podstawa oszczędności

Co nam, kierowcom, pozostaje? Przede wszystkim mądre planowanie. Skoro wiemy, które odcinki są płatne, a które nie, możemy świadomie podejmować decyzje.

  1. Sprawdzaj koszty przed wyjazdem: Używaj nawigacji, która pokazuje szacunkowe opłaty za przejazd. Czasem niewielka modyfikacja trasy pozwala ominąć kosztowną bramkę kosztem zaledwie kilku dodatkowych minut.
  2. Kalkuluj czas vs. pieniądze: Zastanów się, czy zawsze musisz jechać autostradą. Jeśli jedziesz bez pośpiechu, może okazać się, że przejazd drogą krajową będzie nie tylko tańszy, ale i ciekawszy. To oczywiście kompromis między czasem a wydatkami.
  3. Pamiętaj o paliwie: Darmowa autostrada nie oznacza darmowej jazdy. Przy wyższych prędkościach auto pali więcej. Czasem wolniejsza, ale płynna jazda drogą krajową może wygenerować oszczędności także na stacji benzynowej.

Koniec opłat na jednym z kluczowych odcinków w kraju to pozytywny sygnał. Pokazuje, że infrastruktura może być dostępna dla wszystkich. Miejmy nadzieję, że to początek większego trendu.

Co dalej

Darmowe autostrady to świetna wiadomość, ale na codzienne oszczędności składają się mniejsze kwoty. Zanim wszystkie bramki znikną, warto zadbać o niższe koszty eksploatacji auta – od opon po części i akcesoria. Sprawdź aktualne promocje i kody rabatowe na Zrabatowani.pl i zobacz, gdzie jeszcze możesz zaoszczędzić.