Odcinkowe pomiary prędkości, w skrócie OPP, wyrastają przy drogach jak grzyby po deszczu. Nieważne, czy jedziesz autostradą, czy lokalną drogą – żółte kamery coraz częściej mierzą naszą średnią prędkość. Dla wielu kierowców to spory stres i pokusa, żeby przechytrzyć system. Zamiast kombinować, lepiej postawić na jedyny w 100% skuteczny sposób.

Jak (nie) oszukać odcinkowego pomiaru prędkości

W internecie krąży sporo „genialnych” patentów na uniknięcie mandatu z OPP. Większość z nich jest w najlepszym razie nieskuteczna, a w najgorszym – po prostu niebezpieczna. Zanim wpadniesz na któryś z tych pomysłów, przeczytaj, dlaczego nie warto.

  • Postój na poboczu: Teoria mówi, że jeśli przez chwilę postoimy, średnia prędkość spadnie. W praktyce zatrzymywanie się na autostradzie czy drodze ekspresowej bez powodu jest nielegalne i stwarza ogromne zagrożenie. Poza tym, kto ma czas i nerwy na takie postoje?
  • Jazda „na tolerancję”: Niektórzy zakładają, że system ma ustawiony margines błędu, np. 10 km/h, i celowo jadą odrobinę za szybko. To loteria. System może być skalibrowany inaczej i nawet niewielkie przekroczenie skończy się listem z ITD.
  • Zaufanie do licznika: Powszechnie uważa się, że liczniki w autach zawyżają prędkość. Choć często tak jest, nie ma reguły. Różnica może być minimalna, a przy zużytych oponach o innym rozmiarze niż fabryczny, wskazania mogą być nawet zaniżone. To zbyt duże ryzyko.

Krótko mówiąc: kombinowanie się nie opłaca. Zamiast szukać dziury w całym, lepiej postawić na prostotę i technologię, którą większość z nas ma już w samochodzie.

Twój sprzymierzeniec w walce z OPP: tempomat

Najlepszym i najprostszym sposobem na spokojne przejechanie przez odcinkowy pomiar prędkości jest tempomat. To urządzenie, które utrzymuje stałą, zadaną prędkość. Jego obsługa jest banalnie prosta i sprowadza się do kilku kroków:

  1. Przed wjazdem na mierzony odcinek sprawdź obowiązujące ograniczenie prędkości.
  2. Włącz tempomat i ustaw prędkość o 1-2 km/h niższą od limitu (np. 118 km/h przy ograniczeniu do 120 km/h). Daje ci to bufor bezpieczeństwa i pewność, że średnia na pewno nie zostanie przekroczona.
  3. Skup się na drodze, a nie na nerwowym wpatrywaniu się w prędkościomierz.

Jeśli masz nowsze auto, prawdopodobnie jest wyposażone w aktywny tempomat (ACC). To jeszcze wygodniejsze rozwiązanie. Samochód nie tylko utrzyma zadaną prędkość, ale też automatycznie zwolni, gdy zbliży się do wolniejszego pojazdu, a potem przyspieszy, gdy droga znów będzie wolna. To pełen relaks i zero stresu związanego z OPP.

Pamiętaj, o jaką stawkę grasz

Jazda zgodnie z przepisami to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale też realna oszczędność. Obecny taryfikator mandatów jest bezlitosny, a kary za przekroczenie prędkości szybko idą w setki, a nawet tysiące złotych. Do tego dochodzą punkty karne, a w przypadku recydywy – podwójne stawki. Naprawdę nie warto ryzykować dla kilku minut urwanych z podróży.

Co dalej

Spokojna jazda to najlepszy sposób na oszczędzanie na mandatach. A pieniądze, które zostają w portfelu, możesz przeznaczyć na coś, co naprawdę przyda się Twojemu autu – nowe opony, porządny serwis klimatyzacji czy dobrej jakości części, które często znajdziesz w promocji na Zrabatowani.pl.