Darmowe Wi-Fi w miejscach publicznych to już standard. Łączymy się z siecią w kawiarni, na lotnisku, a nawet na pokładzie samolotu, żeby sprawdzić maile czy obejrzeć film. Niedawny incydent podczas lotu w USA pokazał jednak, że ta wygoda może być złudna i narazić nas na poważne kłopoty.

Fałszywe Wi-Fi, czyli atak na „złego bliźniaka”

Wyobraź sobie, że jesteś w hotelu i widzisz dwie sieci: „Hotel_WiFi” oraz „Hotel_WiFi_FAST”. Którą wybierzesz? Prawdopodobnie tę drugą, bo kto nie chciałby szybszego internetu? Problem w tym, że ta druga sieć może być pułapką, zastawioną przez cyberprzestępcę. To metoda ataku nazywana „Evil Twin”, czyli „zły bliźniak”.

Atakujący tworzy punkt dostępowy o nazwie bardzo podobnej do oficjalnej, zaufanej sieci. Czasem różnica to jedna literka, myślnik albo dodane słowo, jak „szybki” czy „darmowy”. Gdy połączysz się z taką siecią, cały Twój ruch internetowy przechodzi przez urządzenie oszusta. To tak, jakbyś wysyłał wszystkie swoje listy, otwierając je wcześniej przed obcą osobą.

Wygoda publicznej sieci Wi-Fi jest kusząca, ale cena za chwilę nieuwagi może być bardzo wysoka.

Co ryzykujesz, łącząc się z taką siecią?

Kiedy haker kontroluje Twoje połączenie, może zrobić kilka nieprzyjemnych rzeczy. Po pierwsze, jest w stanie przeglądać wszystko, co robisz online, o ile dane nie są dodatkowo szyfrowane. Może też przekierować Cię na fałszywe strony internetowe, które wyglądają jak prawdziwe.

Logujesz się do banku? Oszust może podstawić Ci fałszywą stronę logowania i w ten sposób przejąć Twój login i hasło. To samo dotyczy mediów społecznościowych, poczty e-mail czy dowolnej innej usługi. Skutki mogą być katastrofalne – od utraty pieniędzy z konta po kradzież tożsamości. Właśnie dlatego tak ważne jest, by podchodzić do publicznych sieci z ograniczonym zaufaniem, nawet na wysokości 10 000 metrów.

Jak bezpiecznie korzystać z publicznego Wi-Fi?

Na szczęście nie musisz rezygnować z darmowego internetu. Wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach, które znacząco podniosą Twoje bezpieczeństwo.

  • Potwierdź nazwę sieci. Zanim się połączysz, zapytaj pracownika hotelu, kawiarni czy obsługi lotu o dokładną i poprawną nazwę oficjalnej sieci Wi-Fi. Zwracaj uwagę na wszelkie drobne różnice.
  • Używaj VPN. To Twoja najważniejsza tarcza ochronna. VPN (Wirtualna Sieć Prywatna) tworzy zaszyfrowany tunel dla całego Twojego ruchu internetowego. Nawet jeśli połączysz się z fałszywą siecią, haker zobaczy tylko bezużyteczny ciąg znaków, a nie Twoje hasła czy numery kart.
  • Sprawdzaj „kłódkę” w przeglądarce. Zawsze upewniaj się, że adres strony, którą odwiedzasz, zaczyna się od https:// i ma obok ikonę zamkniętej kłódki. Oznacza to, że połączenie z tą konkretną stroną jest szyfrowane. Pamiętaj jednak, że VPN chroni całą Twoją aktywność, a nie tylko przeglądarkę.
  • Wyłącz automatyczne łączenie. W ustawieniach telefonu i laptopa wyłącz opcję automatycznego łączenia się ze znanymi sieciami. Dzięki temu urządzenie nie połączy się z fałszywą siecią bez Twojej wiedzy.
  • Korzystaj z danych komórkowych do ważnych spraw. Jeśli musisz zalogować się do banku lub wykonać płatność, najbezpieczniej jest użyć własnego internetu mobilnego. To Twoja prywatna sieć, do której nikt inny nie ma dostępu.

Co dalej?

Dbanie o cyfrowe bezpieczeństwo to podstawa, tak samo jak szukanie dobrych okazji. Jeśli myślisz o zakupie sprzętu, który pomoże Ci się chronić – na przykład subskrypcji dobrej usługi VPN – sprawdź promocje i kody rabatowe na Zrabatowani.pl. Czasem kilka kliknięć wystarczy, żeby zadbać o swoje dane i sporo zaoszczędzić.