Pamiętasz błękitny cień do powiek z lat 90.? Pewnie kojarzy Ci się z perłowym matem, nałożonym hojnie aż pod same brwi. Czas odczarować ten kolor! Niebieski makijaż wraca w wielkim stylu, ale w zupełnie nowej, świeżej i supermodnej odsłonie, która nie ma nic wspólnego z kiczem.

Błękit dla każdej z nas

Wiele z nas ma w głowie przekonanie, że niebieski na powiekach pasuje tylko blondynkom o błękitnych oczach. Nic bardziej mylnego! To jeden z tych mitów, które czas włożyć między bajki. W rzeczywistości odpowiednio dobrany odcień niebieskiego potrafi zjawiskowo podkreślić każdą tęczówkę.

Błękit to kolor, który na zasadzie kontrastu przepięknie wydobywa głębię brązowych i piwnych oczu, a zielonym dodaje tajemniczości. Kluczem jest znalezienie „swojego” odcienia i noszenie go z pewnością siebie.

Nie bój się eksperymentować. To, co kiedyś uchodziło za modową wpadkę, dziś jest wyrazem indywidualności i znajomości trendów.

Jak nosić niebieski, by wyglądać nowocześnie?

Sekret tkwi w umiarze i formie. Zamiast ciężkich, matowych cieni, stawiamy na lekkość i precyzję. Oto trzy proste sposoby na oswojenie tego koloru:

  • Niebieska kreska: To najłatwiejszy i najbezpieczniejszy sposób na wprowadzenie błękitu do makijażu. Cienka, precyzyjna linia narysowana kobaltowym lub granatowym eyelinerem tuż przy linii rzęs natychmiast odświeża spojrzenie i dodaje mu charakteru. Wygląda nowocześnie i intrygująco.
  • Akwarelowa plama koloru: Zapomnij o blendowaniu kilku odcieni. Teraz na topie jest monochromatyczny, lekko transparentny cień w kremie lub płynie, nałożony palcem na środek powieki i roztarty ku górze. Efekt ma być nonszalancki, jakby muśnięty farbą, z prześwitującą skórą. Wybieraj formuły z połyskiem, które dają wrażenie „mokrej” powieki.
  • Akcent w wewnętrznym kąciku: Jeśli pełna kreska to dla Ciebie za dużo, spróbuj nałożyć odrobinę metalicznego, błękitnego cienia tylko w wewnętrznym kąciku oka. To subtelny trik, który pięknie rozświetla spojrzenie i jest świetnym sposobem na „mrugnięcie okiem” w stronę trendu.

Zasada jednego mocnego punktu

Decydując się na tak wyrazisty akcent kolorystyczny, jakim jest błękit, warto pamiętać o złotej zasadzie minimalizmu. Niech oczy grają pierwsze skrzypce! Reszta makijażu powinna być bardzo subtelna:

  • Cera: Lekki krem BB lub podkład wyrównujący koloryt, bez efektu maski.
  • Policzki: Odrobina kremowego różu lub bronzera, by nadać twarzy świeżości.
  • Brwi: Jedynie wyczesane i utrwalone żelem.
  • Usta: Balsam, olejek lub błyszczyk w neutralnym kolorze.

Taki zbalansowany look sprawia, że niebieski akcent wygląda na przemyślany i szykowny, a nie przypadkowy.

Co dalej

Czujesz się zainspirowana do błękitnych eksperymentów? Super! Pamiętaj, że świetnej jakości kosmetyki wcale nie muszą być drogie. Nowe cienie, kredki i eyelinery znajdziesz w wielu drogeriach, a zniżki na zakupy czekają na Ciebie na Zrabatowani.pl.